Kielecka firma Hydro SA uczestnicząca w realizacji największego w regionie świętokrzyskim projektu z udziałem pieniędzy z Unii Europejskiej ma wielomilionowy dług i zamkniętą linię kredytową.    Firma ma długą historię, powsta

Interpelacja w sprawie zlecenia upadającej firmie Hydro SA największego w regionie świętokrzyskim projektu pn. ˝Rozwój Świętokrzyskiego Parku Narodowego˝ z udziałem środków finansowych z Unii Europejskiej

   Kielecka firma Hydro SA uczestnicząca w realizacji największego w regionie świętokrzyskim projektu z udziałem pieniędzy z Unii Europejskiej ma wielomilionowy dług i zamkniętą linię kredytową.    Firma ma długą historię, powstała w 1954 r. jako Biuro Projektów Wodnych i Melioracji. Pod koniec lat 80-tych została przekształcona w spółkę pracowniczą Hydro - PrzedsiębiorstwoProjektowo-Usługowo-Produkcyjno-Handlowe. Po siedmiu latach powstała spółka akcyjna Hydro-Lemna, zajmująca się projektowaniem i budową inwestycji w zakresie ochrony środowiska. Udziały w spółce miały Hydro sp. z o.o. Lemna International, prezes Hydro E. Kostera, wiceprezes A. Widuch i czterech pracowników. Dwa lata temu firma nazywała się już Widuch-Hydro, bo A. Widuch był większościowym udziałowcem. Nazwa przetrwała zaledwie kilkanaście miesięcy - obecnie spółka nazywa się Hydro SA.    Aktualnie firma uczestniczy w unijnym projekcie ˝Rozwój Świętokrzyskiego Parku Narodowego˝ - największej obecnie inwestycji w regionie, mającej na celu ochronę rzek i zbiorników wodnych. Prace mają się zakończyć w grudniu przyszłego roku.    Tymczasem jak twierdzą miejszościowi akcjonariusze - Hydro SA stoi na granicy bankructwa. Kilkunastu z nich we wrześniu br. złożyło do Prokuratury Rejonowej w Kielcach zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa działania na szkodę spółki. Według nich dochodziło do manipulacji majątkiem Hydro SA i kontraktami. Przyczyną złej kondycji firmy jest też ich zdaniem posiadanie przez członków zarządu odrębnych spółek, o konkurencyjnym profilu działalności, w których byli udziałowcami lub pełnili funkcje kierownicze. Jak się okazuje, spółki należące do członków zarządu Hydro SA przejmowały intratne zlecenia, uszczuplając w ten sposób zyski kieleckiej firmy. Przykładem może być nabycie przez A. Widucha spółki Proenco o kapitale zakładowym 15 zł, która zawierała umowa z Hydro SA. W pierwszym półroczu br. firma ta przejęła 3 zyskowne kontrakty finansowane przez SAPARD, a przygotowane wcześniej przez Hydro SA, na Chmielnik, Czarne Zaniemyśl. Proenco nabyła na bardzo korzystnych warunkach samochód, meble, wyposażenie techniczne, stanowiące majątek Widuch Hydro.    Od lipca br. Hydro SA ze spółki zwolniono połowę załogi. Obecnie Hydro SA zalega wierzycielom około 9 mln zł, zaś rozdysponowanie majątku spółki odbywa się pod nadzorem sądu. Jeżeli wierzyciele nie pójdą na ugodę firma upadnie. Już w kwietniu przyszłego roku może ona nie istnieć. Niemniej jednak to Hydro SA realizuje obecnie największy projekt unijny w województwie świętokrzyskim.    Panie Ministrze! Mając na uwadze powyższy przykład, chciałbym uzyskać informację na następujące pytania:    1. Dlaczego Ministerstwo Finansów zlecając inwestycje ze środków Unii Europejskiej, nie bada sytuacji firmy, która ma realizować inwestycję, bardzo często o dużych rozmiarach?    2. Czy zlecając realizację inwestycji takim firmom, jak Hydro SA, można z góry przypuszczać, że środki unijne mogą zostać zaprzepaszczone?    3. Dlaczego żadna z instytucji nadzorujących realizację unijnego projektu ˝Rozwój Świętokrzyskiego Parku Narodowego˝ nie zareaguje wycofaniem upadającej firmy Hydro SA?    4. Jak firma Hydro SA będąca w sytuacji upadłości będzie się rozliczać z realizacji projektu unijnego? Kto za takie rozliczenia będzie ponosił odpowiedzialność?    Z wyrazami szacunku    Poseł Józef Cepil    Kielce, dnia 4 grudnia 2003 r.

Kategoria debaty: hydro firma spolki widuch obecnie




przyroda dla-nauczycieli niemiecki poradniki-kulinarne horoskopy ogłoszenia